Kolejny rok i kolejne Dni Fantastyki za nami. Powrót do Zamku w Leśnicy po „gościnnych występach” w POR(T)cie okazał się ciekawą zmianą scenerii. Jak było? Zaskakująco kameralnie, co może brzmieć dziwnie, biorąc pod uwagę, że impreza wyrasta na jeden z większych konwentów fantastyki w Polsce.
Jak zawsze była to świetna okazja, żeby spotkać starych znajomych… i poznać zupełnie nowych ludzi. Mimo całkiem rozbudowanego programu nie czuło się pośpiechu, a całość miała raczej wyluzowany charakter. Co więcej, bez większego problemu dało się wygospodarować czas na różne interakcje: od długich rozmów, aż po spontaniczne sesje zdjęciowe rozgrywane gdzieś między zamkiem a parkowymi alejkami.















































