Pocztówki z Japonii – XXIII


Maneki-neko to niewątpliwie jeden z najczęściej przywożonych z Japonii drobnych upominków. Sympatyczny kotek z uniesioną łapką. Pomimo szerokiego wachlarza rozmiarów, kolorów i dodatków w zasadzie jest to wariacja oparta o jeden, dość podstawowy wzór. Całkiem mocno trzeba się natrudzić, aby znaleźć cokolwiek inne podejście do tematu
Tym bardziej się ucieszyłem, gdy odkryłem, że w kompleksie Sumiyoshi Taisha, jest świątynia poświęcona kotu, która ma własny, i unikalny, wzór przynoszącego szczęście japońskiego bobtaila. Skromy, ale sympatyczny i, co dość rzadkie, ubrany w kimono spogląda sympatycznie na przybyszów. 
Sam kompleks znajduje się w Osace przy tak samo nazywającej się stacji głównej linii Nankai, więc trudno nie trafić. Może nie jest olbrzymi, ale należy do najstarszych w Japonii, a przy okazji prowadzi do niego bajeczny most, ale o tym opowiem przy innej okazji.

  • Byłam, byłam w Sumiyoshi-taisha. 🙂
    A za tydzień znowu wyruszamy do Japonii…

  • Zazdroszczę 🙂 Jedziesz prosto na kwitnienie. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć udanych ohanami. Jaki rejon tym razem?