18, 20mm?

 

Jestem użytkownikiem systemu Nikona od wielu lat. Używałem w tym czasie niejednego korpusu i niejednego obiektywu. W pewien, głupi sposób, jestem lojalny, ale nie wiem jak długo starczy mi cierpliwości. Gdy prawie pięć lat temu (jak ten czas szybko leci) zaprezentowano rewelacyjną, tak pod względem jakości obrazu jak i ceny, stałkę o ogniskowej 35mm miałem nadzieję, że to początek lekkich, niewielkich i ostrych obiektywów stałoogniskowych dla matrycy niepełnoklatkowej. Niestety pomyliłem się. Szkło to pozostało rodzynkiem. Wpadką. Potem myślałem sobie, że jak nie Nikon, to może któryś producent niezależny. Jednak ani Sigma, a tym bardziej Tamron czy Tokina, nie zaproponował nic poza standardem. I nie kwapi się tego zmienić. DX jest fe. DX, jest niepoważny. DX jest skazany na wymarcie? Czy to dlatego dla użytkowników DXów są kity i alterkity w stu odmianach. Ja chcę 20mm! Jeszcze lepiej 18mm. Ze światłem 2,0. Ma być dyskretne i lekkie. Projektowane pod małą klatkę. Jedyny Nikkor z autofokusem o tej ogniskowej ma światło 2,8 i jest, w kategoriach współczesnych możliwości, mydlany. Nic dziwnego, zaprojektowano go pod materiały analogowe dwadzieścia lat temu. Optyka poszła do przodu, a charakterystyka medium uległa zmianie. Alternatyw, poza obiektywami zmiennoogniskowymi, brak. Ja nie chce zooma, bo są duże, bo są ciemniejsze i nie korespondują z moim sposobem fotografowania. Ja nie chcę też migrować do pełnej klatki. Już się z dużego korpusu wyleczyłem, a może bliżej prawdy jest stwierdzenie, że podróżowanie mnie z niego wyleczyło (tak jak z zabieranie na wyjazdy średnioformatowego systemu z kilkoma szkłami, kasetami i całym dodatkowych szpejem), nie chce też przerośniętych stałek dla pełnej klatki. D7000, który, obok D200, posiadam byłyby narzędziem doskonałym. Ma prawie wszystko, poza tymi nieszczęsnymi obiektywami. Czy naprawdę jedyną alternatywą jest Fuji z ich systemem X i całym bagażem problemów wynikających z faktu, że to bezlusterkowiec lub Leica z cenami nie z tej Ziemi, a przynajmniej, nie z tego kraju?


Nikon D200 i rodzynek (Nikkor 35/1,8) w akcji.

Komentarze