Wiosna

Samochód wysprzątany po zimie, co zajęło mi tylko cztery godziny. Ilość błota, która w nim została zgromadzona była przeogromna. Z tyłu gdzie podróżują dzieciaki wszystko było beżowe. Tył przednich foteli, kanapa, progi, drzwi równo usmarowane. Ciekawostką jest fakt, że najmniej ubrudziły się dywaniki gumowe. Z nadejściem ciepłej pogody do tradycji należy też grillowanie, co udało już się uczynić w całkiem miłym towarzystwie.
Jednak największym dowodem dla mnie na to, że nastał koniec zimy jest… nie, nie, ani jaskółka ani bocian, lecz zdjęcia w plenerze. Tak więc zabrałem na spacer tak syna jak i wielki format oraz torbę załadowanych kaset Fidelity Elite. Jakieś zdjęcia poczyniłem i było fajnie. Jak zawsze. Mogę więc rzec, że wiosnę A. D. 2012 uważam za rozpoczętą.
Zdjęcie wykonane Motylkiem 4×5 z obiektywem Wollensack Optar 135/4,7 na Fomie 100 świeconej na 25, wołanej w Rodinalu 1+25, 20oC, 6 minutek rotacyjnie w Jobo 2523.

Komentarze