Pocztówki z Japonii – XX: Fushimi Inari Taisha

To już dwudziesta pocztówka (dwudziesta druga wliczając dwa wpisy podobne w swej formie, opowiadające o Japonii, ale poprzedzające cykl). Sztywno do tej pory trzymałem się schematu jedno zdjęcie, jedno miejsce, jeden temat, ale myślę, że warto jest czasem nie ograniczać się i pokazać szerszy obraz miejsc szczególnych. Dlatego dzisiaj tekst zilustrowany zostanie blisko czterdziestoma fotografiami. Podobny zabieg będę też stosował, od czasu do czasu, w przyszłości.

Chram Fushimi Inari, położony w bezpośrednim sąsiedztwie stacji odległej o kilka minut jazdy pociągiem JR linii Nara ze stacji Kioto. Jest to miejsce, które warto odwiedzić niezależnie od pogody. Moja bytność tam skorelowała się z wiosennymi deszczami, co w niczym nie przeszkadzało, a już na pewno w pełnym odbiorze tego wyjątkowego miejsca.

Zacznijmy jednak od początku. Inari (稲荷) jest, zasadniczo, Kami, czyli, w pewnym uproszczeniu, bóstwem z panteonu shintoistycznego, ale odgrywa ono również ważną rolę w japońskim buddyzmie jako jeden z Bodishattwów. Jego, lub jej, posłańcem, a czasem też wierzchowscem, są Zenko, czyli białe, mistyczne lisy, których przedstawienia można często w dużych ilościach spotkać w wielu tysiącach świątyń poświęconych Inari. Niewątpliwie to doprowadziło do sytuacji, w której wspomniane zwierze zostało, błędnie, utożsamione z samym bóstwem. To jednak nie koniec zamieszania z Kami płodności, ryżu, dobrobytu, powodzenia, a współcześnie, również przemysłu. Ze względu na złożony, synkretyczny, system wierzeń, który rozwijał się równolegle w wielu miejscach archipelagu wysp japońskich wykształciło się wiele przedstawień Inari. Czasem jest to bóstwo żeńskie, innym zaś razem męskie, a nawet w wielu miejscach wielobóstwo (trójka bądź piątka różnych Kami). W buddyzmie postrzegane w większości wypadków jako Dakiniten, istota androgyniczna dosiadająca białego lisa, lub żeńska Benzaiten, zaliczana do Siedmiu Bogów Szczęścia (obok Hotei, Jurōjin, Fukurokuju, Bishamonten, Daikokuten i Ebisu).

W przypadku Kioto pierwsza świątynia na wzgórzu Inari została zbudowana już na początku ósmego wieku, żeby dość szybko, bo w połowie dziesiątego wieku być włączoną do dwudziestu dwóch świątyń objętych patronatem cesarza. W czasie wojny Onin w 1468 cały ówczesny kompleks uległ, niestety, spaleniu. Po, odbudowie która zakończyła się w 1499 roku świątynia w Fushimi poświęcona została pięciu Kami. Kolejno są to Ukatano mitama no Ōkami (bóstwo ryżu), Satahiko no Ōkami (bóstwo płodności), Ōmiyanome no Ōkami (bóstwo kupców), Tanaka no Ōkami, i Shino Ōkami.

Obecnie na kompleks składa się brama (rōmon) będąca centralnym wejściem na teren świątyni, główna świątynia (go-honden) i średnia świątynia (okumiya), która znajduje się mniej więcej w połowie drogi na szczyt. Całość uzupełniają tysiące bram tori stawianych przez ludzi biznesu chcących przypodobać się bóstwom (koszt od
około pięciu tysięcy złotych za małą do czterdziestu za wersję
największą) i tworzących charakterystyczne tunele, którymi poprowadzone są ścieżki, małe podświątynie (setsumatsusha) oraz prywatne kapliczki (tsuka) w postaci głazów czy bloków skalnych. Na dzień dzisiejszy Fushimi Inari Taisha jest zaliczana do siedmiu najważniejszych świątyń Shintoistycznych Japonii.


  • Cudowne miejsce i świetne zdjęcia! 🙂 Też byłam, pozdrawiam 🙂

  • Uwielbiam Fushimi Inari, Jest magiczna! Szwendaliśmy się po niej chyba ze 3 godziny – tyle, że wtedy nie padało, wręcz przeciwnie – było ponad 35*C, co wcale nie pomagało!
    Piękne zdjęcia, pozdrawiam!