Masakratorzy

Po ostatnich kilku doświadczeniach z wołaniem średniego negatywu kolorowego w największej w Europie sieci fotograficznych laboratoriów przemysłowych, dochodzę do wniosku, że jeżeli coś ma być zrobione dobrze to trzeba to zrobić samemu. Byłem twardy i po pierwszym zmasakrowanym filmie zaryzykowałem jeszcze dwa razy. Każdy następny był gorszy. Materiały wróciły do mnie nie dość, że porysowane, w kropki i wypalcowane to, na dokładkę, wygląda, że maszyna, zapewne przeciągowa, w której miało miejsce wołanie musiała być nie czyszczona cały eon, bo ilość brudu z rolek, która się osadziła była po prostu straszna. Jeszcze rok temu takie bobole im się nie zdarzały. Nie wiem gdzie leży przyczyna, czy w kadrach, kontroli jakości bądź obciążeniu zleceniami. Może zadziałało prawo serii.
W zaistniałej sytuacji zmuszony zostałem do zamówienia w ramach jesiennego, hurtowego uzupełniania zapasów do zakupu zestawu konfekcjonowanej chemii Fuji Hunt dla procesu C-41. Zapłacę może trochę więcej za wołanie, ale będę miał pełną kontrolę nad całym procesem. Teraz jeżeli coś pójdzie nie tak będę mógł obwiniać tylko siebie.
Zdjęcie wykonane Fuji GS645 na negatywie Fuji Pro 400H.
  • a j sie za wlosy ciagne bo mi sie sensor zarysowal po ostatniej wizycie u serwisu

  • Masakra. Czy poza wymianą matrycy jest jakaś metoda na uratowanie sprzętu? Chyba, że zarysowanie minimalne i da się to jakoś zmapować programowo…

  • Witam
    Przechodziłem podobne dygresje i rozterki, dziś już wiem ze samemu zrobisz najlepiej. Laby w o gole nie kontrolują procesu chemicznego w tym nie konserwują maszyn, nie dbają o świeżość chemii itd.
    Samodzielne wołąnie nie jest trudne wystarczy wyrobić sobie schemat i będzie ok. Co prawda ja zajmuje sie tylko materiałem bw ale jakość w porównaniu do labów to luksus. Tak w ogolę pozwolę sobie poobserwować pozdro

  • Czerni i bieli nie wołałem nigdy inaczej niż samemu. Dlatego sądzę, że kolor mimo, że bardziej wymagający, szczególnie jeżeli chodzi o reżim temperaturowy, to nie powinien okazać się awykonalny 😉

  • Ja posiadam akurat procesor jobo wiec problem żaden:D

  • Wygodne. Od pewnego czasu rozglądam się również za takim cudem, najlepiej z liftem, ale ceny tych, które widziałem dość zaporowe były…

  • b+w

    Anegdota z życia wzięta:
    dzwoni fotograf amator do zakładu wywołującego negatywy.
    – Dzień dobry, chciałbym do Państwa oddać do wywołania negatywy, czy może mi Pan udzielić informacji jakiej chemii używają w swoim zakładzie?
    – Przykro mi, nie udzielamy takich informacji. To nasza zakładowa tajemnica!

  • Piękne i jakże prawdziwe, szczególnie w dzisiejszych czasach.